
Zastanawialiście się kiedyś, jak to możliwe, że z delikatnego, płynnego nektaru z kwiatów powstaje gęsty, złoty miód w słoiku? Dla nas to gotowy przysmak, ale dla pszczół to cały proces, który wymaga pracy tysięcy robotnic, dobrej pogody i czasu. W skrócie wygląda to tak: pszczoła wylatuje po nektar, zbiera go w specjalnym „brzuszku” – wolu miodowym, wraca do ula i przekazuje dalej swoim siostrom. Tam nektar jest wielokrotnie „podawany z pyszczka do pyszczka”, wzbogacany o pszczele enzymy, a potem rozlewany do komórek w plastrach. Później pszczoły wachlują skrzydełkami, odparowują z niego wodę, aż z rzadkiego soku robi się gęsty miód, który na końcu starannie przykrywają woskiem. Od pierwszego kontaktu z kwiatem do momentu, gdy pszczelarz może wyjąć ramkę z plastrami, mija trochę czasu, ale dzięki temu w słoiku ląduje gotowy, dojrzały miód. W kolejnych częściach pokażemy krok po kroku, jak dokładnie wygląda ta pszczela „linia produkcyjna” i co sprawia, że różne miody tak bardzo różnią się między sobą.
Rodzaje miodów – nie tylko wielokwiatowy
Dla wielu osób miód to po prostu… miód. Słodki, złoty, do herbaty. Tymczasem to, co pszczoły znoszą do ula, może się od siebie bardzo różnić – i to już na etapie kwiatów, z których zbierają nektar. Inny jest miód z lipy, inny z gryki, jeszcze inny z facelii czy z wielu różnych kwiatów naraz.
Najprościej podzielić miody na dwie główne grupy:
- miód nektarowe jednorodny (odmianowe) – powstają głównie z nektaru jednej rośliny, na przykład lipy, rzepaku, gryki czy facelii. Pszczoły w sezonie mają wtedy “ucztę” na dużym, kwitnącym polu albo w sadzie. W Pasiece Rodziny Sadowskich znajdziecie właśnie takie klasyki jak miód faceliowy, rzepakowy, lipowy czy gryczany.
- miód wielokwiatowy – tu pszczoły korzystają z prawdziwego “szwedzkiego stołu” kwitnących roślin. Nektar zbierają z wielu gatunków kwiatów, krzewów, drzew. Dzięki temu miód wielokwiatowy ma tak bogaty, zmienny smak i należy do najbardziej uniwersalnych w kuchni.
Jest też szczególna grupa:
- miód spadziowy – zamiast nektaru kwiatów pszczoły zbierają spadź, czyli słodką wydzielinę z liści i igieł drzew (np. jodły, świerku, lipy). Takie miody są zwykle ciemniejsze, bardziej “leśne” w smaku, z wyraźną, głębszą nutą. Można znaleźć tą szczególną grupę na stronie Pasiek Rodziny Sadowskich pod tym linkiem: https://pasiekisadowskich.pl/miod-ze-spadzi-iglastej
Osobnym światem są miody z dodatkami. Tu baza jest klasyczna – najczęściej miód wielokwiatowy z pasieki – a do słoika trafiają naturalne dodatki: liofilizowane owoce, przyprawy, czasem inne roślinne “smaczki”. W Pasiece Rodziny Sadowskich są to na przykład:
- miód z maliną,
- miód z czarnym bzem,
- miód z rokitnikiem,
- miód z pigwą,
- miód ze śliwką i cynamonem,
- miód z przyprawą piernikową,
- miód z mandarynką
Jak widzicie, miód miodowi nierówny. Od klasycznych, odmianowych miodów nektarowych jak lipowy, rzepakowy czy gryczany, przez wszechstronne i uwielbiane miody wielokwiatowe, aż po charakterystyczne w smaku miody spadziowe, każdy z nich skrywa inny aromat, barwę i właściwości. A jeśli lubicie nowe doznania smakowe, w ofercie Pasiek Rodziny Sadowskich znajdziecie również miody z naturalnymi dodatkami, tworzone na bazie miodu wielokwiatowego z dodatkiem liofilizowanych owoców czy aromatycznych przypraw. Takie połączenia to prawdziwe miodowe przysmaki, które zachwycają nie tylko smakiem, ale i kolorem czy zapachem. Każdy słoiczek to inna historia, a wszystkie zaczynają się od pszczelego nektaru prosto z natury.
Co decyduje o barwie miodu?
Dlaczego jeden miód jest prawie biały, inny jasnozłoty, a jeszcze inny tak ciemny, że przypomina melasę? To nie magia, tylko kilka konkretnych czynników, które pszczoły i natura układają po swojemu.
- Roślina, z której pszczoły zbierają nektar lub spadź To główny „reżyser” koloru.
- miody z jasnych pożytków, takich jak rzepak, akacja, często są bardzo jasne
- miód gryczany, spadziowy czy kasztanowy ma zwykle barwę od ciemnozłotej po brązową
- Naturalne barwniki i składniki roślinne Kolor miodu tworzą między innymi naturalne pigmenty z roślin, na przykład karotenoidy i flawonoidy, a także minerały i inne drobne składniki pochodzące z nektaru i spadzi.
Ciemniejsze miody, jak gryczany czy spadziowy, zazwyczaj zawierają więcej związków fenolowych i mają wyższą aktywność przeciwutleniającą niż bardzo jasne miody, na przykład akacjowy lub rzepakowy.
Nie znaczy to, że jasny miód jest „gorszy” od ciemnego. Po prostu mają inny skład i trochę inne właściwości.
- Krystalizacja Ten sam miód może mieć inny odcień w stanie płynnym i po skrystalizowaniu. Jasny miód rzepakowy w postaci płynnej bywa słomkowożółty, a po krystalizacji przybiera prawie biały, kremowy kolor.
- Czas i sposób przechowywania Miód z czasem może delikatnie ciemnieć. Dzieje się tak szybciej, jeśli jest przechowywany w wyższej temperaturze, dlatego tak ważne jest, aby trzymać słoiki w chłodnym, zacienionym miejscu.
- Ogrzewanie miodu Mocne podgrzewanie wpływa nie tylko na smak, lecz także na kolor. Im wyższa temperatura i dłuższy czas, tym miód zwykle staje się ciemniejszy. Towarzyszą temu zmiany w jego naturalnych enzymach i innych cennych składnikach. Jeśli miód trzeba tylko delikatnie upłynnić przed użyciem, najbezpieczniej robić to możliwie łagodnie, zwykle w okolicach 35–40°C, i nie należy go przegrzewać, ponieważ nigdy nie skrystalizuje i traci cenne właściwości.
W skrócie: o barwie miodu decyduje przede wszystkim to, skąd pszczoły przyniosły nektar lub spadź, co dokładnie kryje się w tym nektarze oraz co potem dzieje się ze słoikiem w naszej kuchni. Dlatego na półce mogą stać obok siebie niemal biały miód rzepakowy, złoty wielokwiat i głęboko bursztynowy miód gryczany, a każdy z nich będzie w pełni naturalny.
Skąd biorą się różnice w aromacie i smaku miodu?
Dlaczego miód lipowy pachnie jak delikatna herbatka ziołowa, gryczany ma wyraźną, „zbożową” nutę, a wielokwiat potrafi być raz kwiatowy, raz bardziej owocowy? Za tym stoją bardzo konkretne rzeczy, które dzieją się jeszcze w polu, lesie i w ulu.
- Kwiaty i spadź – czyli pszczela „dieta” To, z jakich roślin pszczoły zbierają nektar lub spadź, najmocniej decyduje o smaku i zapachu miodu. Inne związki aromatyczne ma lipa, inne gryka, inne facelia czy drzewa iglaste. Badania pokazują, że miody z różnych pożytków mają zupełnie różne profile związków lotnych, co przekłada się na wyraźnie inne wrażenia smakowe i zapachowe.
- Związki lotne, czyli aromaty zamknięte w słoiku W miodzie wykryto już kilkaset różnych związków lotnych, które razem tworzą jego aromat: nuty kwiatowe, owocowe, ziołowe, karmelowe, a czasem nawet lekko żywiczne.
Ich rodzaj i ilość zależą od roślin, pracy pszczół, a także od tego, jak miód jest pozyskiwany i przechowywany. To dlatego dwa miody wielokwiatowe z różnych regionów mogą pachnieć i smakować trochę inaczej, choć z nazwy są takie same. - Miejsce, w którym rosną rośliny Na smak miodu wpływa nie tylko sam gatunek rośliny, lecz także gleba, klimat i cała „okolica”, w której rośnie. Naukowcy coraz częściej mówią o czymś w rodzaju pszczelego „terroir” – podobnie jak przy winie czy oliwie, region pochodzenia ma znaczenie.
- Czas, przechowywanie i temperatura Z biegiem miesięcy miód dojrzewa także w słoiku. Zbyt wysoka temperatura i długie przechowywanie mogą stopniowo zmieniać jego smak i zapach, między innymi przez narastanie związków takich jak HMF, które pojawiają się szybciej przy podgrzewaniu.
Dlatego tak ważne jest, by miód – czy to rzepakowy, lipowy, czy deserowy miód z maliną – trzymać w chłodnym, zacienionym miejscu. Badania potwierdzają, że niższa temperatura przechowywania pomaga dłużej zachować naturalny profil smakowo-zapachowy miodu. - Naturalne dodatki w miodach smakowych W miodach z dodatkami dochodzi jeszcze jeden „aktor”: owoce, przyprawy czy inne roślinne składniki. Liofilizowana malina, czarny bez, śliwka z cynamonem albo przyprawa piernikowa w naturalnych miodach z Pasieki Rodziny Sadowskich wnoszą swoje własne aromaty i delikatnie zmieniają odbiór słodyczy. Badania nad miodami aromatyzowanymi pokazują, że takie dodatki wyraźnie wzbogacają profil smakowy i zapachowy oraz sprawiają, że miód kojarzy się bardziej deserowo.
W praktyce oznacza to tyle, że każdy słoik ma swój charakter: gryczany będzie wyrazisty i „dorosły” w smaku, lipowy kojący, wielokwiatowy uniwersalny, a miód z maliną czy czarnym bzem zamieni kanapkę albo owsiankę w mały deser. Za tym nie stoi magia, tylko kwiaty, miejsce, czas i odrobina pracy pszczelarza, który dba, żeby tego naturalnego aromatu po drodze nie zepsuć.
Artykuł sponsorowany.