Kiszona marchewka

Kiszona marchewka jest rewelacyjna w smaku, soczysta i chrupiąca. Sprawdzi się do sałatek oraz jako dodatek do obiadów lub kanapek. To świetna alternatywa dla kiszonych ogórków. Dowiedz się jak zrobić i przechowywać kiszoną marchewkę.
Do niedawna kiszenie kojarzyło mi się jedynie z ogórkami i kapustą 🙂 Moja mama i babcia praktycznie kisiły tylko wspomniane warzywa. Moda na kiszonki nie przemija w moim domu. Od kilku lat eksperymentuję z kiszeniem pozostałych warzyw. W moim domu furorę robi kiszona cukinia oraz marchewka. Kiszenie marchwi jest banalnie proste. Możesz ją pokroić w grube talarki lub w ćwiartki, dodać przyprawy i zalać zalewą. Bardzo lubię chrupać kiszoną marchewkę podczas czytania książki lub seansu filmowego. Jeśli zastanawiasz się, jak ukisić marchew, to zapraszam po szczegółowy przepis.

Składniki
Podaję proporcje na 1 kg marchewki. Dzięki temu każdy z pewnością łatwo przeliczy proporcje. Na 1 kg warzyw przygotuj 2 słoje o pojemności 0,9 litra.
Do każdego dużego słoika o pojemności 0,9 litra wkładam:
- duży baldach kopru (kwiat kopru z łodygą)
- 3 ząbki czosnku przekrojone na pół lub ćwiartki
- 2 liście wiśni lub czarnej porzeczki (opcjonalnie liście winorośli lub pół liścia chrzanu)
- 3 cm korzenia chrzanu lub imbiru
- 2 listki laurowe
- 1 ziele angielskie
- 3 ziarna pieprzu czarnego
Zalewa
- 1 litr przegotowanej wody
- 30 g soli kamiennej, niejodowanej do przetworów (1 czubata łyżka)
Sposób wykonania kiszonej marchewki
Słoiki oraz nakrętki dokładnie myję i wyparzam wrzątkiem. Większą ilość wstawiam do zmywarki. Do kiszenia najlepiej nadają się młode i świeże marchewki.
Przygotowuję zalewę
Wodę zagotowuję i wsypuję sól kamienną, niejodowanej do przetworów. Zdejmuję z ognia, mieszam do rozpuszczenia i odstawiam do ostudzenia. Optymalna temperatura zalewy to około 30 stopni C.
Przygotowuję składniki i umieszczam do słoików
Marchewki myję w chłodnej wodzie. Następnie obieram i przekrawam. Możesz pokroić w grubsze talarki (2 – 3 cm) lub w ćwiartki. Do dłuższego przechowywania nadają się całe warzywa, które przekrawam tak, aby zajęły wysokość około 4/5 słoika.
Czosnek obieram z łupinek i przekrawam na pół lub ćwiartki.
Chrzan lub imbir obieram ze skórki i przekrawam pionowo na mniejsze paski.
Do każdego słoja na spód wkładam baldach kopru z łodygą. Ciasno układam kawałki marchewki, a pomiędzy umieszczam czosnek, chrzan lub imbir oraz przyprawy: ziele angielskie, ziarna pieprzu czarnego i listki laurowe. Niektórzy dodają także łyżeczkę nasion kolendry. Kawałki marchewki powinny sięgać do 4/5 wysokości słoika.
Na sam wierzch wciskam 2 liście wiśni lub czarnej porzeczki (opcjonalnie liście winorośli lub pół liścia chrzanu).
Zalewam przestudzoną zalewą i odstawiam do kiszenia
Do każdego słoika wlewam przestudzoną zalewę, tak aby całkowicie zakryło składniki i pozostawiam około 1 cm wolnej przestrzeni. Ranty słoików oraz nakrętki wycieram do suchego i lekko zakręcam.
Odstawiam na blacie kuchennym w nienasłonecznionym miejscu w temperaturze pokojowej (około 22 stopni C) na około 5 – 7 dni. Po tym czasie mocniej dokręcam wieczka i wynoszę do chłodnej piwnicy lub przechowuję w lodówce. Marchewka jest dobra już po 1 – 2 tygodniach. Po tym czasie kiszona marchewka jest gotowa, a jej smak pogłębia się z każdym dniem. Jest pyszna, soczysta i przyjemnie chrupiąca, a przy jej wykonaniu nie ma nic skomplikowanego.
Wskazówki jak przechowywać i serwować kiszoną marchewkę
Ukiszoną marchewkę możesz zjadać na bieżąco lub przechowywać w chłodnej piwnicy do następnego sezonu. Marchewkę podobnie jak ogórki możemy przechowywać przez cały rok. Do dłuższego przechowywania umieszczam całe marchewki lub przekrawam tylko tak, aby zmieściły się w słoiku. Im dłużej przechowujesz kiszoną marchewkę, tym jest kwaśniejsza. Im niższa temperatura przechowywania (optymalnie 10 stopni C.), tym proces fermentacji przechodzi łagodniej i warzywa dłużej zachowują smak. Mało komu przeszkadza kwaśny smak kiszonych ogórków czy kapusty, bo go znamy z dzieciństwa. Radzimy sobie z nim także robiąc surówki z dodatkiem oleju czy oliwy, przypraw i np cebulki. Wówczas kwasowość jest akceptowalna. Tak samo możemy zrobić z kiszoną marchwią. Wystarczy kiszoną marchewkę wyjąć ze słoika, dodać oliwy lub oleju, wymieszać i surówka do obiadu jest gotowa. Często podaję kiszoną marchewkę z sosem jogurtowym lub hummusem.
Dla większości z nas taka marchewka to nowość. Niektórym osobom przeszkadza dość kwaśny smak po zimowym przechowywaniu. Warto kolejne słoiki otwierać po upływie określonego czasu i próbować do którego momentu smakuje nam najbardziej lub wkrajać do obiadowej surówki. Taka marchewka pasuje świetnie do sałatki warzywnej, która nabiera zupełnie nowych doznań smakowych.
Ja najczęściej podaję do kanapek, surówek i jako chrupiącą przekąskę do przegryzienia 🙂 Pasuje zarówno do dań mięsnych jak i ryb. Kiszona marchewka nie wzdyma jak kapusta i bardzo ją lubię. Soku z kiszenia nie wylewam, bo jest smaczny. Marchewka kiszona stosowana jest w diecie: wegetariańskiej, wegańskiej i bezglutenowej. Życzę smacznego i polecam także kiszoną dynię.
