Jak zrobić ocet jabłkowy – staropolski przepis babci

8 min read
ocet jabłkowy

W sezonie jabłkowym grzechem jest nie zrobić domowego octu jabłkowego. Jest dużo zdrowszy i smaczniejszy od octu spirytusowego. Poznaj właściwości i sprawdzony przepis, który mam od swojej babci. Krok po kroku wykonanym staropolski ocet z jabłek, który zawsze się przydaje w kuchni. Sprawdź właściwości i zastosowanie octu jabłkowego.

Ocet jabłkowy możesz oczywiście kupić w sklepie. Jednak ja wolę zrobić go samodzielnie. Ma wspaniały smak. Jestem pewna jego składu bogatego w mikro i makro elementy oraz minerały. Na zachętę dodam, że zrobisz go w zaledwie kilkanaście minut. Domowy ocet jabłkowy ma uniwersalne zastosowanie w kuchni. Doskonale zastępuje sklepowy ocet spirytusowy. Nasze babcie do dziś robią go w domu. Przepis mojej babci na ocet domowy jest bardzo prosty, praktycznie robi się sam :-). Jeśli masz jabłka w ogrodzie lub domu, to możesz go nastawić jeszcze dziś.

Ocet jabłkowy doskonale wpisuje się popularną myśl zero waste. Z typowych odpadów (ogryzki, obierki, pulpa po soku), który trafiłby do kosza, możemy przygotować pełnowartościowy, zdrowy i uniwersalny produkt spożywczy.

staropolski ocet jabłkowy

Domowy ocet jabłkowy – składniki.

Podaję w składnikach proporcję na 1 kg jabłek. W łatwy sposób pomnożysz przez ilość posiadanych jabłek. Domowy ocet jabłkowy posiada około 5% stężenia kwasu octowego.

  • 1 kg jabłek (lub skórek jabłek) *
  • 1 litr przegotowanej i ostudzonej wody (lepiej dać więcej wody niż za mało, opisuję czemu w 3 kroku wykonania)
  • od 4 do 5 łyżek miodu w zależności od słodkości jabłek

(*) Moja babcia twierdzi, że najlepiej nadają się same skórki z jabłek. Dlatego ocet wykonujemy najczęściej wraz z przygotowywaniem innych przetworów na zimę z jabłek. Zostają nam wówczas obierki, pulpa po soku lub ogryzki, z którymi nie ma co zrobić. Nadają się one doskonale do wykonania domowego octu. Niemniej jednak jeśli nie masz samych obierek, możesz przygotować ocet z całych owoców. Należy je tylko pokroić.


Nie jest ważna odmiana jabłek. Najważniejsze jest ich pochodzenie bez pędzenia chemią i oprysków. Ja używam owoców z sadu. Sklepowe jabłka dokładnie wyszoruj pod bieżącą wodą.
Miód możesz zastąpić cukrem w stosunku 1 do 1, ale to nie będzie już staropolska, tylko współczesna receptura. W obu przypadkach otrzymasz z jabłek pyszny, domowy ocet.

Sposób wykonania domowego octu jabłkowego.

Ocet jabłkowy wykonasz w kilkanaście minut. Pozostanie nam tylko oczekiwać około 4 tygodni na naturalną fermentację. Do zrobienia octu z jabłek potrzebować będziemy: ostrego noża, deski do krojenia, większego słoja i ściereczki do przykrycia oraz gumkę recepturkę (lub sznurka).

Krok 1.
Gotuję wodę i odstawiam do ostudzenia. Wlewam ją do większego słoja, który wcześniej dokładnie wyparzam. Wrzucam od 4 do 5 łyżek miodu. W zależności od stopnia dojrzałości i słodkości odmiany jabłek. Całość mieszam do rozpuszczenia miodu, który szybko się rozpuszcza w takiej proporcji. Pamiętaj, by nie dawać miodu do ciepłej wody. Powyżej 40 stopni C. produkt pszczeli traci swoje cenne enzymy.

miód w słoju z woda
Na zdjęciu miód wielokwiatowy wiosenny w słoju z wodą.

Krok 2.
Jabłka dokładnie myję i usuwam ewentualne ogonki. Kroję na pół i ćwiartki (nie usuwam gniazd nasiennych), a następnie na mniejsze kawałki. Najlepsze są oczywiście, tak jak wspomniałam same obierki.

jabłka papierówki
Umyte jabłka papierówki prosto z sadu. Oczywiście ekologiczne.
pokrojone w kostkę jabłka
Jabłka pokroiłam w kostkę.

Krok 3.
Pokrojone jabłka wrzucam do słoja z osłodzoną wodą. Staram się tak ugnieść części jabłek, aby nie wystawały poza wodę, aby nie powstała pleśń – wówczas nastaw należy wylać! Lepiej dać więcej wody niż za mało. Najlepiej, aby w słoju pozostało minimum 1/4 wolnej przestrzeni, aby łatwo było mieszać. Słój przykrywam czystą ściereczką kuchenną i zabezpieczam gumką recepturką lub związanym sznurkiem, w celu zabezpieczenia przed muszkami owocówkami. Odstawiam w ciepłe miejsce w kuchni na 4 do 6 tygodni.

jabłka w słoju na ocet
nastawiony ocet jabłkowy
Ocet jabłkowy zaraz po nastawieniu.

W tym czasie następuje fermentacja. Przez pierwsze 7 dni codziennie (czasami 2-3 razy dziennie) mieszam drewnianą łyżką (wyparzoną) lub kołyszę słojem w celu wymieszania składników. Jeśli jabłka będą wystawały ponad powierzchnię wody, to za pomocą łyżki należy je dognieść w dół. Przez pierwszy tydzień powstaje piana, która jest skutkiem fermentacji alkoholowej.

Po tygodniu jabłka opadają na dno słoja. Fermentacja alkoholowa ustaje z powodu braku cukru. Od tej pory nie mieszam już słojem. Na wierzchu tworzy się biała warstwa o konsystencji twardej galarety. Uwaga to nie jest pleśń, tylko matka octowa, która odpowiada za prawidłowy proces fermentacji octowej.

na zdjęciu matka octowa
Na zdjęciu piękna matka octowa po 14 dniach od nastawienia octu jabłkowego.

Krok 4.
Gdy po 4-6 tygodniach nastaw skończy fermentację octową. Zdejmuję z wierzchu osad matki octowej (stanowi fantastyczny zaczyn dla nowego nastawu) i zlewam nastaw przez gazę do słoika. Słoik zakręcam nakrętką. Odstawiam w chłodne i ciemne miejsce. Może to być piwnica lub chłodna szafka kuchenna.
Przez następne 4 tygodnie ocet będzie dojrzewał. Na dnie wytraci się osad, a na górze pojawi się matka octowa. Usuwam osad z wierzchu np za pomocą łyżki. Zlewam przez gazę i lejek dojrzały ocet jabłkowy do butelek. Ocet jest lekko mętny. Powinien pachnieć i smakować jak ocet. Nie może być wyczuwalny smak wina. Jeśli tak jest, odstaw go na kolejny tydzień, by dojrzał.

Przechowuję w piwnicy lub chłodnej szafce kuchennej.

Wskazówki.

Do przygotowania domowego octu nadają się naturalne jabłka prosto z ogródka, nie pędzone chemią. Kupne jabłka dokładnie umyj z warstwy ochronnego wosku.
Jeśli na wierzchu słoja pojawi się pleśni podczas fermentowania, to cały nastaw należy wylać. Przyczyną powstawania pleśni najczęściej są owoce jabłek pędzone nawozami i chemią.
Nastaw co kilka dni mieszaj drewnianą łyżką i dbaj o to by części jabłek nie wystawały poza wodę. Możesz wierzch obciążyć np filiżanką wody.


Słój z nastawem octu trzymam z dala od innych fermentujących nastawów: wina, zakwasu na chleb, zakwasu z buraków.
Podobnie jak moja mama i babcia, robię ocet każdego roku z przydomowych jabłek. Za każdym razem się udaje.
Ocet zlewam po 4 – 6 tygodniach, gdy przestanie fermentować. Z początku ocet jest mętny i taki ma być. Dopiero po upływie następnych tygodni po dodatkowym zlaniu przez gazę, klaruje się.


Kolor octu w głównej mierze zależy od odcienia skórek jabłek. Przybiera barwę od jasno żółtej do bursztynowej.
Dojrzały ocet smakuje i pachnie jak typowy ocet owocowy.
Ocet jabłkowy przechowuję w chłodnym i ciemnym miejscu (piwnica, chłodna szafka kuchenna z dala od źródła ciepła). Ocet nie powinien się psuć, gdyż sam w sobie jest konserwantem 🙂
W podobny sposób wykonasz ocet z innych owoców: malin, gruszek czy śliwek.

Właściwości octu jabłkowego.

Ocet jabłkowy jest naturalnym produktem, który jest przede wszystkim dużo zdrowszy i smaczniejszy od sklepowego octu spirytusowego. Jest bogatym źródłem łatwo przyswajalnych:

  • mikroelementów,
  • makroelementów,
  • kwasów organicznych,
  • witamin.

Dowiedz się jak i kiedy pić ocet jabłkowy na odchudzanie. Sprawdź kiedy go pić – rano czy wieczorem? Zapraszam do lektury poniższego artykułu:

Ania Gotuje.

Ocet jabłkowy zalecany jest w diecie cukrzyków, gdyż reguluje poziom cukru we krwi. Obniża poziom złego cholesterolu. Poprawia trawienie organizmu i sprzyja odchudzaniu. Oczyszcza także organizm z toksyn. Pamiętaj, że ocet jabłkowy nie jest cudownym eliksirem i panaceum na wszystkie dolegliwości (nadciśnienie, cukrzyca, otyłość) :). Stosuję go jak zdrowszą alternatywę dla octu spirytusowego ze sklepu.

Do czego używam ocet jabłkowy?

Ocet jabłkowy wykorzystuję zamiennie wszędzie tam gdzie używa się octu sklepowego: sałatki (na przykład sałatak z ogórków na zimę, przetwory zimowe, sosy, mikstur ziołowych… Pamiętaj, że w domowym occie jest 5% kwasu octowego, podczas gdy sklepowy ocet ma 10%. Uwzględnij to przy dodawaniu do potraw.

Z octu jabłkowego możesz przygotować pyszny i zdrowy napój na bazie: wody, soku z cytryny, imbiru i miodu.

Ocet jabłkowy doskonale sprawdza się przy:

  • smarowaniu skóry po ukąszeniach owadów,
  • okładów na obrzęki i skręcenia,
  • jako płukanka do włosów i skóry twarzy.

Zarówno do spożywania wewnętrznego jak i smarowania zewnętrznego należy rozcieńczyć ocet w wodzie. Unikniemy poparzenia skóry i podrażnienia przewodu pokarmowego.

Ocet jabłkowy możemy wykorzystać także podczas sprzątania domu :-). Doskonale sprawdza się przy myciu luster i odkamieniania czajnika. Ocet jabłkowy zawsze przydaje się w kuchni!

60 thoughts on “Jak zrobić ocet jabłkowy – staropolski przepis babci

  1. A ja polecam troszkę inną metodę produkcji – wszelkie octy wychodzą jeszcze bardziej aromatyczne i mają znacznie więcej cennych składników

    z jabłek tłoczymy sok – dodajemy cukier (niecały kilogram na 10l soku) kwestia ile cukrów zawierały jabłka (by to dokładnie policzyć wystarczy nabyć najprostszy cukromierz „spławikowy”)

    taki nastaw zasilamy dobrymi drożdżami winnymi (dostępne w każdym markecie budowlanym) + jeśli dysponujemy dodajemy matkę octową, lub trochę „żywego” octu

    cała dalsza procedura generalnie taka sama, jak w przepisie Ani

    dobry ocet powstaje z dobrego wina, dobre wino nie powstaje na bazie wody 😉 – analogicznie postępujemy ze wszystkimi owocami

    wodę dodajemy tylko w przypadku octowania produktów jej pozbawionych (ryż, susze itd.)

    1. Łukaszu metoda dobra, ale dla gospodarstw domowych łatwej jest zrobić ocet na bazie obierek lub pokrojonych owoców. Szlachetne drożdże winne dodaje się do wina i miodów pitnych, aby wypracowały wyższe stężenie alkoholu. W przypadku octu stężenie alkoholu jest niskie i nie ma potrzeby używania innych niż dzikie drożdże na owocach.
      Wino jak sama nazwa wskazuje powstaje z winogron. Jednak jeśli chcemy zrobić wino np z czarnej porzeczki to siłą rzeczy trzeba ją rozcieńczyć z wodą z powodu dużej ilości kwasowości.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za fachowy komentarz.

    2. Drożdże winne po części zgoda – wypracowują wyższe stężenia (choć nie wszystkie) niż te piekarnicze, czy dzikusy żyjące na owocach

      Bardziej jednak chodzi, by mieć pełniejszą kontrolę nad procesem fermentacji i przeprowadzić ją szczepem drożdży odpowiednim dla danego wina

      Jak robisz cydr, czy piwo, które też ma niskie stężenie alkoholu (uciągną je i dzikusy i piekarnicze), jednak się sięga po odpowiednie szczepy

      Co do win owocowych – jasne, że niektóre ze względu na kwasowość należy rozcieńczyć (jak ma być czyste porzeczkowe to woda, można rozcieńczać innymi sokami i też wychodzą ciekawe smaki)

      fermentacja soku ma też zaletę taką, że trudniej o pleśń i nie trzeba potem tego wszystkie odsączać itd..

      Ja absolutnie nie neguję przepisu, bo wyjdzie z niego bardzo smaczny ocet, będzie on żywy i zdrowy. Żaden kupiony w zwykłym sklepie nie sięgnie mu do pięt.

      Tylko to wszystko ma zasadniczą wadę 🙂 – ja używam w kuchni bardzo dużo octów (winne (tez owocowe)/balsamiczne) i ich produkcja po jakimś czasie zaczyna wciągać – możliwości jest mnóstwo

    3. I pełne uszanowanie za bloga ! Jestem tutaj stałym bywalcem i bardzo często inspiruję się przepisami.

      Nigdy się na nich nie zawiodłem i zawsze znajdę jakiś ciekawy pomysł by coś upichcić.

  2. Dzięki Aniu za ten przepis.
    Jabłonka obrodziła, mam z 40 kg jabłek – nikt nie chce wziąć choćby połowy w prezencie. Będę robić przetwory to i ocet nastawię 😉
    Jak się uda – będzie jako dodatek do podarunków świątecznych ❤️

    1. Ile czasu ma nastaw na ocet jabłkowy? U mnie jabłka także utrzymują się u góry przez pierwsze 2-3 tygodnie. Dopiero pod sam koniec fermentacji alkoholowej opadają na dno i wytwarza się matka drożdżowa na górze. U mnie matka drożdżowa nigdy nie znikała. Czy jabłka były z sadu czy ze sklepu? Może były mocon nawożone i pryskane.

  3. Czy do chłodnego miejsca przecedzony ocet w słoiku ma być zasloniety także gazą czy sloik zakręcony?Dziekuje. Pozdrawiam.

    1. Gdy odstawiamy ocet w chłodne miejsce, to jest już po skończonej fermentacji. Więc słoik zakręcamy zakrętką. Uzupełniłam tą informację w przepisie. Dziękuję za zwrócenie uwagi na ten szczegół.

  4. Ocet po ok 8 tyg czuję, że jest słaby. Czy po takim okresie jest ok i będzie nabierał mocy? Czy trzeba go jakoś wzmocnić? Wspomnę, że jest 2 tyg po zlaniu do słoi.

    1. Ocet spirytusowy ze sklepu ma 10%, a domowy z jabłek około 5%. Tu już będzie różnica w smaku. Jeśi jest naprawdę za słaby to na starcie miał za mało cukru. Proszę dać mu jeszcze dojrzeć.

    1. Pani Aniu jeśli w occie jabłkowym pojawiły się małe białe robaczki, co z takim octem?

  5. Marcinie możesz dodać pół łyżeczki cukru i sprawdzić jak zareaguje. W naturalnej fermentacji zawsze pozostają w nastawie dzikie drożdże, które z czasem przetworzą cukier.

  6. Przygotowuje właśnie, ocet jabłkowy z obierek..dlatego odwiedziłam stronę..I jestem pod wrażeniem pięknej wymiany wiedzy i doświadczeń Państwa komentujących..pozdrawiam !

  7. Dzień dobry. Czy matkę octową od razu wykorzystuje Pani do zrobienia nowego octu, czy w jakiś sposób ją Pani przechowuje? Pierwszy raz nastawiłam ocet i niestety po zebraniu matki nie będę miała już jabłek, żeby zrobić nowy nastaw. Interesuje mnie ta kwestia. Pozdrawiam serdecznie.

    1. Trzeba ją wykorzystać od razu. To znaczy kończę zlewać poprzedni ocet z jabłek i dodaję do nowego. Proszę to traktować jako opcję.

  8. Pani Aniu,
    Fajne przepisy i z kilku skorzystałam, ale proszę nie pisać, że pleśń jest efektem nawozów i chemii. Nie uchodzi.Pleśń to grzyb i nie bierze się z chemii ale rozmnaża się z zawodników pleśni (np znajdujących się na owocach, przeniesionych do naczynia na łyżce lub po prostu znajdujących się w powietrzu), które mogą rozwinąć się na słodkiej pożywce.
    PS
    Przygotowałam również jabłka na ocet jabłkowy i pierwszego dnia już pracuje

    1. Nie jestem biologiem, by się sprzeczać, skąd bierze się pleśń. Obserwuję i słucham fachowców. Domowy chleb na zakwasie także spleśnieje, jak tylko np od spodu dostanie trochę wilgoci. Kiedyś chleb usechł, dziś pleśnieje. Piekarze mówią wprost, nie to ziarno co kiedyś (chemia). W przypadku wina nie ma znaczenia pochodzenie owoców, bo dodajemy włąsne, aktywne drożdżę. W przypadku naturalnych kwasów, zakwasów lub octu jabłkowego ważne jest pochodzenie warzyw czy owoców. Ważna jest także, jak Pani mówi higiena. Stale powtarzam o wyparzaniu słoików i nakrętek.

  9. Zrobiłam raz z gniazdami nasiennymi. Ocet wyszedł gorzki.
    Na żadnym zdjęciu nie ma nastawu z gniazdami nasiennymi. Przypadek?
    Pozdrawiam

    1. Pytanie co to były za jabła? Naturalna z sadu czy sklepowe z masą wosku i chemii? Piszę o tym w przepisie, że jakość jabłęk ma znaczenie.
      Krystyno z octem jabłkowym jest w praktyce tak, żę robi się go z całych jabłek. Jabłak są tanie. Z ogryzków i skórek teretycznie powinno się robić ocet, aby wykorzystać całość owocu.

  10. Czas robienia octów powrócił!
    Jestem w tzw. ciepłych krajach, gdzie zajadamy się figami, które zbieramy z zapuszczonych gajów, z dala od dróg. Zastanawiam się czy z fig i ich skórek wyjdzie ocet?

    1. Nigdy z fig nie robiłam, ale myślę, że jak najbardziej wyjdzie z nich ocet. Są w końcu słodkie 🙂 Ważne aby były prosto z drzewa, a nie ze sklepu oblepione konserwantami.

  11. Pani Aniu, proszę o radę. Mam dużo jabłek, ale brakuje porządnego słoika. Czy plastikowe wiadro może być? Dziękuję i pozdrawiam

    1. Taki słój to wydatek kilkunastu zł i posłuży na długie lata. Warto się zaopatrzeć. W 1 słoju można naprzemian robić sezonowe przetowry z owoców i warzyw. Plastik z przeznaczeniem do spożywki teoretycznie się nadaje. W sklepach sprzedają ocet w plastikowych butelkach. Ja alkohole domowe i ocet robię w szklanych słojach i baniakach.

    1. Pierwszy raz o czymś takim słyszę. Poszukałam w internecie i rzeczywiście w ekologicznych jabłkach zdażąją się takie wypadki z robaczkami gąsieniczkami. Proszę wylać i nastawić nowy ocet.

    2. „Białe robaczki” to prawdopodobnie larwy muszki owocowej. Zapewne otwór słoja był słabo zabezpieczony i muszki zdołały złożyć jaja. W przyszłości najlepiej użyć płóciennej ścierki i ściśle obwiązać sznurkiem.

  12. A co z parowaniem cieczy ze słoja? Nastawiłam ocet, przykryłam ściereczką z gumką recepturą i po dwóch tygodniach zapleśniał – odparował płyn i jabłka wystawały. Dolewać? Samej wody czy np z cukrem?

    1. Jabłak powinny być całkowicie zakryte wodą. Należy je dociskać przy wkłądaniu, a podczas dojrzewania pilnować, aby jabłka nie wystawły ponad poziom cieczy. Dolać można przegotowaną i ostudzoną wodę. Jęsli to pleśń to należy wylać, wyparzyć słoik i nastawić nowy ocet. Być możę to matka drożdżowa się wytworzyła na powierzchni.

  13. Nastawiłam ocet ponad tydzień temu. Jabłka nie opadły, choć mija już 11 dzień. Mieszać dalej czy dać im spokój? Wytwarzają się bąbelki, ocet syczy, więc chyba jest ok.

    1. Dać jabłkom spokój 🙂 Jajk syczy to znaczy, że pracuje prawidłowo i wszystko jest ok. Trzebo tylko pilnować, aby jabłka były przykryte pod cieczą.

  14. Dzień dobry Pani Aniu.
    Ocet nastawiłem prawie 2 tyg. temu.
    Przez pierwszy tydzień mieszałem 3xdziennie ale minęło już blisko tydzień od czasu kiedy przestałem mieszać i jabłka nie opadły. Nie ma pleśni na wierzchu, bąbelki uciekają do góry a zapach jest już bardzo octowy.
    Martwię się żeby nie spleśniały jabłka wystające ponad ciecz gdyż nie ma możliwości by były zakryte wodą w 100% co widać nawet na zdjęciu u Pani.
    Proszę o radę czy trzymać tak przez następne 2-4 tygodnie mimo ewidentnego zapachu octu czy może jednak przecedzić już przez gazę.
    Dziękuję i pozdrawiam

    1. Jeśli idą bąbelki, to znaczy, że jeszcze nastaw pracuje i są dobre warunki do zachowania jabłek (dużo dwutelnku węgla). Proszę przecedzić, jeśli ustanie bąblowanie.

    2. U mnie to samo 🙁 już dwa tygodnie, przez pierwsze 8 dni mieszałam teraz już nie i obawiam się pleśni. Obierki troszkę wystają, więc tylko je „przyklepuję” żeby wystawały jak najmniej, bo nie opadły, osad jest na dole, zapach jest intensywny i jakieś bąbelki powoli pracują, ale nie widzę tez tej „matki” 🙁 Co robić?

      P.s. Pani przepis wygrał wśród wielu w internecie bo był opisany z taką starannością 🙂 No i z pokolenia na pokolenie zawsze mnie urzeka ❤️ Pozdrawiam!

    3. Paulino cieszę się, że skorzystałaś z mojego przepisu. Starałam się jak najdokładniej opisać produkcję domowego octu jabłkowego. Jak widać u mnie na zdjęciu pod koniec kroku 3, część jabłek nie opadła i utknęła w „matce octowej”. Pewnie powstały tam pęcherzyki podczas pracy nastawu. Jeśli pracują jeszcze bąbelki, to na matkę jest jeszcze czas. Widocznie w Twoim nastawie jest jeszcze cukier, który wypracowują drożdże.
      Matka wytworzy się, jak minie okres fermentacji alkoholowej i nastanie fermentacja octowa.

  15. Dzień dobry Pani Aniu.
    Nastawiłem ocet jabłkowy według Pani przepisu, ale mam mały problem i nie wiem jak to rozumieć, bo w przepisie Pani napisała żeby po tygodniu mieszania przestać mieszać i nastaw zostawić w spokoju , ale we wskazówkach wyczytałem żeby nastaw co parę dni przemieszać, więc jak to jest mieszać czy zostawić w spokoju pilnując tylko by jabłka nie były na wierzchu.
    Bardzo fajne i obrazowo i dokładnie przedstawione przepisy już z kilku skorzystałem.
    Serdecznie pozdrawiam.

  16. Jeśli dysponujemy tylko jabłkami niewiadomego pochodzenia, czyli ze sklepu, to najpewniej były one pryskane różnym świństwem chemicznym podczas dojrzewania. Trzeba takie jabłka poddać kąpieli w sodzie oczyszczonej. Ja to robię w ten sposób: na kilogram jabłek wsypuję saszetkę sody i zalewam to wodą z kranu; wszystko odbywa się w komorze zlewozmywaka i trwa jakieś pół godziny. Woda po takiej kąpieli stanie się mętna, co jest oznaką reakcji chemicznej sody ze środkiem chemicznym użytym do spryskania jabłek. Oczywiście na koniec myjemy jabłka pod bieżącą wodą. W ten sposób powinny być traktowane wszystkie owoce i warzywa, których pochodzenia nie znamy, a które spożywamy w postaci surowej.

  17. Pani Aniu, dziękuję za szczegółowy przepis z użtecznymi radami. Właśnie nastawiłam po raz pierwszy i cierpliwie czekam na efekt. Pozdrawiam 🙂

  18. Ten rok był niezwykły pod wyględem ilości jabłek. Ponieważ mam bardzo starz dom otoczony jabłoniami, to uzbieraliśmy ponad sto kilogramów jabłek- sporo udało się sprezentować, duża część czeka na przerobienie. Pierwsze dwa słoje z octem już nastawione – jeden z pulpą po soku, drugi z cząstkami. Trochę boje się pleśni… Dziś rodzina pytała jak chcę otrzmać ocet jeżeli nie mam matki octowej. Uważają, że to niemożliwe. Zobaczymy 🙂 Trzymam kciuki za mój ocet.

    1. Matka octowa sama się wytworzy. Zasada jest prosta owoce woda i mało cukru – powstaje ocet. Owoce woda i dużo (maksymalnie 250 – 330 g) cukru na każdy litr wody – powstaje wino. Nie ma tu żadnych czarów. Robotę wykonuję naturalnie występujące na owocach drożdże.

  19. tak. ale po drodze często ludziom wszystko pleśnieje. A jak już ma się matkę to cały proces przebiega szybciej i bezpieczniej. Dziś rozmawiałam z kolegą, który całkiem hobbystycznie zajmuje sie robieniem oxymelu (ocet / miód / co tam jeszycze można dodać), co swoją drogą polecam jako świetne zastosowanie octu, obiecał dać mi trochę matki jeżeli moje octy nie wyjdą.

  20. Aniu zrobiłam według twojego przepisu wyszło mega próbowałam z innych ale było coś nie tak wyszła pleśń i było już po ale twój przepis jest idealny 😍

  21. Czy słoik cały czas ma być nakryty gaża czy pokrywką? Nie wiem czy ocet robi się właściwie. Na wierzchu jablka są ciemniejsze.

    1. Słoik musi być nakryty caly czas czymś przewiewnym (wytwarzają się gazy), ale zabezpieczającym przed owadami. Może to być np ręcznik papierowy, gaza lub ściereczka kuchenna zamocowana gumką recepturką.
      Jabłka ciemnieją w procesie fermentacji. To normalne zjawisko.

  22. Dzień dobry Pani Aniu, czy można pomieszać pokrojone jabłka z obierkami? Obierek mam za mało.
    Dostalam eko jabłka, trochę przerobiłam do słoików wg Twojego przepisu, a trochę mi zostało więc pomyślałam czy nie możnaby pomieszać obierek z pokrojonymi jabłkami?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.