Mięso w słoiku babci

mięso w słoiku babci
5
(9)

Poznaj bardzo prostą metodę mojej babci na pyszne mięso w słoiku. Jest aromatyczne, soczyste i rozpływa się w ustach. Zrobisz je w dosłownie 30 minut. Dowiedz się jakie mięso można zawekować, ile dodać peklosoli oraz jak długo trzeba gotować mięso w słoiku.

Aktualizacja: 2026-01-08.

Mięso w słoiku z galaretką doskonale pasuje do kromki chleba, podobnie jak konserwa w słoiku. Można je także zabrać na wyjazd w delegację, dla uczących się dzieci poza domem. Taka porcja mięsa ze słoika sprawdzi się też jako danie obiadowe. Niech się schowają sklepowe wędliny i konserwy. Zapraszam na bardzo prosty i szybki w wykonaniu sposób na kawał mięsa ze słoika. Dzięki tej metodzie w każdej chwili przygotujesz zapas mięsa na dłużej bez potrzeby wędzenia. Mój przepis polecam szczególnie osobom z miasta, które nie mają możliwości uwędzenia mięsa.

W taki sposób wekował mięso mój tato oraz kiedyś babcia. Mięso ze słoików to niezapomniany smak dzieciństwa. Babcia zawsze pakowała mi słoik na drogę, gdy wyjeżdżałam na studia. To był smak domu, którego nie da się podrobić. Kto wie czy obecnie jak kiedyś, nie przyjdzie nam częściej przyrządzać mięsa samodzielnie w domu.

Składniki:

Z 3 kg mięsa otrzymasz 5 – 6 słoików 0,72 L. Kaloryczność: 165 kcal w 100g.

  • 3 kg mięsa *
  • 51 g peklosoli**
  • około 6 łyżek ulubionych przypraw do obtoczenia mięsa***

Na dole przepisu w sekcji najczęściej zadawane pytania podpowiadam: jakiego użyć mięsa, ile dać peklosoli oraz jakich użyć przypraw.
W moim domu używamy sól peklową, która konserwuje mięso, nadaje mu ładnego koloru i przede wszystkim zapobiega przypadkom jadu kiełbasianego. Jeśli chcesz użyć zwykłej soli kamiennej, to użyj 3/4 podanej porcji dla peklosoli. Miej jednak na uwadze, że mięso może być szare.

mięso w słoikach i plastry na kanapki

Sposób wykonania mięsa w słoiku

Do przygotowania mięsa w słoiku potrzebować będziemy przede wszystkim: dużej miski lub garnka do marynowania mięsa oraz garnka z szerokim dnem do pasteryzacji, ostrego noża i deski do krojenia. Przygotuj też nie uszkodzone, czyste i wyparzone słoiki oraz nakrętki. Mniejsze ilości myję ręcznie, a większe w zmywarce do naczyń. Wyparzam poprzez polanie wrzątkiem z czajnika lub wkładając do piekarnika nagrzanego do około 110 stopni C na około 5 minut.
Najlepsze są szerokie i nie za wysokie słoiki, takie aby łatwo włożyć i wyjąć mięso po zrobieniu. Mi najlepiej pasują słoiki o pojemności 720 ml. Do pasteryzacji najlepiej sprawdza się duży garnek emaliowy, na którym nie widać później brzydkich osadów z długo gotującej się wody.

Krok 1. Przygotowuję mięso i wkładam do słoika

porcja mięsa w słoiku

Mięso płuczę pod bieżącą i chłodną wodą. Następnie kroję duże kawałki mięs na mniejsze części: szerokość około 10 – 15 cm i długość około 12 cm. W praktyce biorę słoik i na oko wykrawam 1 cały kawałek mięsa, tak aby zmieścił się w słoiku. Odkrojony kawałek mięsa na próbę wkładam i przymierzam czy się mieści w słoiku. W miarę potrzeby następne kawałki docinam mniejsze lub większe. W ten sposób kroję całe mięso.

Krok 2. Marynuję przez 2 dni mięso w peklosoli i przyprawach

Pokrojone kawałki mięsa wrzucam do szerokiej miski lub garnka. Posypuję z każdej strony peklosolą. Mieszam mięso, aby z każdej strony było oblepione peklosolą.

mięso w peklosoli i przyprawach

Następnie oprószam ulubionymi przyprawami. Ilość na oko, aby całe mięso po wymieszaniu było oblepione przyprawami.

Przyprawione mięso nakrywam przykrywką i odstawiam do lodówki na 2 dni.

Krok 3. Przyprawione kawałki mięsa przekładam do słoików

Całe kawałki mięsa odsączam z puszczonego soku (u mnie nie dużo około pół szklanki) przekładam do czystych i wyparzonych słoików. Moje 3 kg mięsa zmieściło się w 5 słoikach i kawałek musiałam włożyć do 6 słoika. Nie obawiaj się wciskać maksymalnej grubości całe kawałki mięsa do słoika. Podczas gotowania i tak wytrącą się soki, a tym samym mięso się skurczy i będzie łatwe do wyjęcia.

przyprawione mięso w słoikach przed pasteryzacją

Podczas wkładania kawałków mięsa, na rancie słoików pozostają przyprawy oraz tłuszcz. Wycieram do czystego i suchego za pomocą ręcznika papierowego. To bardzo ważne, aby gwint był suchy i odtłuszczony. Niektórzy dla pewności dodatkowo przecierają mocnym alkoholem, aby odtłuścić gwint słoików. Mocno zakręcam nakrętkami.

Krok 4. Pasteryzuję mięso w słoikach

Aby mięso zachowało dłużej świeżość, koniecznie trzeba je poddać pasteryzacji lub tyndalizacji. Pamiętaj, aby zimne słoiki umieszczać do zimnej wody w garnku, a gorące słoiki do gorącej wody.

Na dno dużego i szerokiego garnka (u mnie 10 litrowy emaliowy) kładę ściereczkę kuchenną. Wlewam zimną wodę i umieszczam zimne słoiki z mięsem. Woda powinna dochodzić pod samą nakrętkę, tak aby całe mięso było poddane wysokiej temperaturze. W przeciwnym razie część mięsa na samej górze mogłaby być nie zagotowana i surowa.
Po zagotowaniu się wody, zmniejszam moc ognia na minimalną. Woda powinna jedynie lekko bulgotać. Od czasu zagotowania się wody pasteryzuję przez 120 minut pod przykryciem. Jest zasada, że gotuje się przez minimum 10 minut na każdy 1 cm średnicy słoika.

pasteryzuję mięso w słoikach w kąpieli wodnej

Można także umieścić słoiki z mięsem w piekarniku i pasteryzować przez około 2,5 godziny w temperaturze 120 stopni C z termoobiegiem.

Uwaga: Pasteryzacja w piekarniku jest mniej precyzyjna niż w wodzie (suche powietrze gorzej przewodzi ciepło). Dla pełnego bezpieczeństwa, zwłaszcza przy długim przechowywaniu poza lodówką, zalecam jednak tradycyjną metodę wodną (tyndalizację w garnku).

Następnie zdejmuję z ognia i pozostawiam słoiki z mięsem w garnku z gorącą wodą do ostudzenia. Moje 6 słoików pasteryzowałam w 2 garnkach.
Po ostudzeniu umieszczam słoiki z mięsem do lodówki. Po kilkunastu godzinach przechowywania w chłodnym miejscu z wytrąconego soku powstanie galaretka. Mięso jest gotowe do spożycia i łatwo wyjmuje się ze słoika w całości. Jeśli któryś kawałek jest za szeroki, to za pomocą ostrego noża przekrawam na pół i łatwo wyjmuję.

Poniżej podpowiadam, jak długo można przechowywać mięso w słoikach oraz opisuję proces tyndalizacji.

konserwa w słoiku

Zobacz także:

konserwa w słoiku

Jak długo można przechowywać mięso w słoiku?

Słoiki z mięsem pasteryzowane przez 2 godziny przechowuję w lodówce lub bardzo chłodnej piwnicy przez kilka miesięcy. Najdłużej ostał mi się 1 słoik przez pół roku i nadal był dobry. Jeśli zależy Wam na dłuższym przechowywaniu i nie koniecznie w chłodnym miejscu, to trzeba przeprowadzić proces tyndalizacji. Cały proces tyndalizacji trwa 3 dni.

Tyndalizacja mięsa w słoikach

Poprawnie zawekowane mięso w słoiku poddane procesowi tyndalizacji, można teoretycznie przechowywać przez wiele lat. Po wojnie ludzie odnajdywali na ziemiach odzyskanych słoiki z mięsnymi konserwami i były zdatne do zjedzenia. Niemniej jednak zaleca się spożywanie weków w słoikach do 1 roku od zrobienia. Zasada dotyczy zarówno przetworów z warzyw i owoców jak i mięsa.

Tyndalizacja mięsa polega na trzykrotnym gotowaniu słoików z mięsem z 1 dniową przerwą między nimi (gotujemy co 24 godziny). Zaplanuj czas tak, aby trzecia pasteryzacja nie przebiegła po północy :-), a jutro do pracy na rano. Ten czasochłonny proces pozwala zniszczyć drobnoustroje i przetrwalniki, odpowiedzialne za psucie się mięsa.
1 dnia gotuję słoiki 720 ml przez około 120 minut. Pamiętaj, że czas liczymy od momentu zagotowania się wody! Następnie odstawiam do ostudzenia w temperaturze pokojowej na 24 godziny.
2 dnia dolewam odparowaną wodę do garnka i pasteryzuję przez 90 minut. Odstawiam do ostudzenia w temperaturze pokojowej także na 24 godziny.
3 dnia dolewam do garnka odparowaną wodę i pasteryzuję przez 60 minut. Wyjmuję ostrożnie z garnka, układam do góry dnem na blacie kuchennym wyścielonym ściereczką lub ręcznikiem. Odstawiam do ostudzenia i wynoszę do piwny, spiżarni, lodówki lub szafki kuchennej. Po tyndalizacji mięso możemy przechowywać poza lodówką. Zalecam jednak trzymać słoiki z mięsem w chłodnym miejscu. Ja przechowuję mniejsze ilości w lodówce, a większe zapasy w piwnicy.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Jakie mięso można zawekować *?
Zawekować w słoikach możemy dowolne mięso: wieprzowe, wołowe lub drobiowe. Ja użyłam szynki i łopatki wieprzowej oraz piersi z indyka. Zarówno z mięsa wieprzowego jak i drobiowego podczas gotowania, wytrąci się spora ilość soków i tłuszczu, z których powstanie galaretka. Nie ma potrzeby dodawania tłustych mięs typu podgardla czy boczek. W moim przepisie wkładamy do słoiku duże kawałki mięsa, które zachowują soczystość. Jedynie w przypadku robienia typowej konserwy z mielonego mięsa i małych kawałków, dodaję tłustsze rodzaje mięs. Cały czas mowa o sklepowym mięsie, które jest pompowane wodą. Swojskie mięso jest mniej wodniste. Pamiętaj też, aby kupować mięso w dobrych sklepach mięsnych. Promocje w marketach nie są bez powodu.
Ile peklosoli dodać do mięsa **?
Ogólnie przyjmuje się granicę od 17 do 20 g na każdy 1 kg mięsa. U mnie w domu dajemy 17 g peklosoli na każdy 1 kg mięsa. Taka ilość ma idealną słoność. Lepiej mięso dosolić, jesli komuś za mało, niż jeść za słone mięso. W moim domu używamy sól peklową, która konserwuje mięso, nadaje mu ładnego koloru i przede wszystkim zapobiega przypadkom jadu kiełbasianego. Jeśli chcesz użyć zwykłej soli kamiennej, to użyj 3/4 podanej porcji dla peklosoli. Miej jednak na uwadze, że mięso może być szare.
Jakie przyprawy *** do mięsa w słoiku?
Możesz dodać ulubione przyprawy. Najlepsze są proste przyprawy. Ja dodałam to, co miałam pod ręką: zioła prowansalskie, czerwoną paprykę i świeżo zmielony pieprz czarny. Idealnie sprawdzi się także: liść laurowy, ziarna ziela angielskiego, oregano, bazylia, kolendra, rozmaryn, kminek, tymianek czy odrobina mięty. Do każdego słoika możemy też dodać pół ząbka czosnku.

Oceń ten przepis!

Kliknij w gwiazdkę, aby ocenić

Średnia ocena 5 / 5. Ilość głosów: 9

Jak dotąd nie ma żadnych głosów! Bądź pierwszym, który oceni ten przepis..

26 przemyślenia na temat “Mięso w słoiku babci

  1. w sklepach są słoiki z mięsem lub smalcem i one są w kształcie trapezu – na górze szersze niż na dole,nieraz są też w sprzedaży,włożone mięso po ugotowaniu wyjmuje się w całości bez problemu,wystarczy po brzegach słoika przejechać ostrzem noża,radzę spróbować

  2. A czy ta 3 dniowa tyndalizacja obejmuje pierwsze gotowanie mięsa przez 120 minut? Czy w sumie są to 4 dni? Surowe 120 minut, a potem kolejno 120, 90 i 60?

    1. Witam to w końcu jak ta tyndalizacja wygląda 120 min 90 min i 60 min.

      ______ ania-gotuje.pl
      Cały proces tyndalizacji trwa 3 dni. Słoiki 720 ml pierwszego dnia gotujemy przez 120 minut. Drugiego dnia przez 90 minut i trzeciego dnia przez 60 minut.

      Pamiętaj, że czas liczymy od momentu zagotowania się wody!

    1. Technicznie rzecz biorąc, peklosól chroni każde mięso (także drób) przed jadem kiełbasianym. Ja używam soli kamiennej ze względu na smak/kolor, ale wtedy trzeba być BARDZO restrykcyjnym z tyndalizacją i przechowywaniem w lodówce. Dla 100% bezpieczeństwa mikrobiologicznego peklosól jest zalecana również do drobiu.

  3. Wczoraj zacząłem proces tyndalizacji 😃 mam nadzieję, że nic nie zepsułem bo uwielbiam mięso że słoika. Pozdrawiam

    1. Pasteryzacja na krótkie przechowywanie, tyndalizacja przechowywanie długie.
      Mam przepis pradziadka na tyndlizację sprawdzony: gotowanie 3 godziny, 2 godziny i 1 godzina, w odstępach 24-godzinnych. Przechowywanie mięsa najlepiej do 18 stopni. U mnie najstarsze zapasy mają po kilka lat i są ok.
      Krótkie kilkudniowe przechowywanie w wyższych temperaturach na przykład na biwaku, nie psuje weków, przynajmniej w moim przypadku sprawdzone.

  4. Czy po pasteryzacji całe mięso powinno być przykryte sosem? U mnie wytworzyło się go jedynie do połowy wysokości mięsa. Czy to bezpieczne?

    1. Pytanie bardzo na czasie, bo dzisiaj też robiłam kilkanaście słoików mięsa w słoiku oraz konserwę w słoiku. Część słoików gotowałam w garnku, a większość w piekarniku. W obu przypadkach mięso wystaje około 1 cm poza wytworzony sos bez względy czy kawałki mięsa sięgały na połowy słoika czy do 4/5 wysokości słoja. Tak samo jak na zdjęciach, gdy dodawałam wpis.
      Jak słoik ostygnie, to mięso zmniejszy lekko swoją objętość. Po 12 godzinach jak ostygło u mnie to zauważyłam, że mięso wystaje w słoikach tam, gdzie nie dopasowałam sztuki mięsa do średnicy słoika. Tam gdzie na ścisk upchałam kawał mięsa, jest zakryte w całości.
      Nie zwracam na to uwagi, ile mięsa jest zakryte sosem. Gotuje się ponad 2h więc jest porządnie zapasteryzowane. Przechowuję w lodówce.

    2. Pytanie dodatkowe: czy takie 3 krotnie zapasteryzowane mięso wg przepisu ale nie zakryte sosem nadaje się do przechowania bez lodówki? Planowałam zabrać na urlop jako prowiant na biwaku.

    3. Masz na myśli proces tyndalizacji, a nie pasteryzacji. Bez względu na to czy mięso jest zakryte przez sos czy nie, ja bym takiego nie brała na biwak. Za wysokie temperatury.

  5. Aniu co zrobić jeżeli po tyndalizacji – 3,2,1 godzina słoiki nie zamknęły się. Czytam żeby wymienić nakrętki i od nowa przeprowadzić proces tyndqlizacji. Myślę że wtedy zrobi mi się papka z mięsa. Nie wystarczy zapasteryzowac na przykład pół godziny żeby słoiki zamknęły się?

  6. Pani Aniu, zrobiłem mięso, pasteryzowane w piekarniku przez 3 godz, ale w dwóch słoikach wytrąciło się sosu ok 1/3 słoja. Mięso nie było przykryte sosem czy to jakiś mój błąd?

    1. Mięso nie jest do końca przykryte sosem z różnych powodów. Mniejszy kawałek umieszony w słoiku np sięga wysoko, a boki ma wąskie. Wówczas nie wytrąci się tyle soku. Jeśli mięso wystaje, warto ten słoik zjeść w pierwszej kolejności. Do dłuższego przechowywania (na miesiące) bezpieczniej jest, gdy całość jest przykryta sosem lub smalcem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *