Mięso w słoiku babci

9 min read
mięso w słoiku babci

Poznaj bardzo prostą metodę mojej babci na pyszne mięso w słoiku. Jest aromatyczne, soczyste i rozpływa się w ustach. Zrobisz je w dosłownie 15 minut. Dowiedz się jakie mięso można zawekować, ile dodać peklosoli oraz jak długo trzeba gotować mięso w słoiku.

Mięso w słoiku z galaretką doskonale pasuje do kromki chleba. Można je także zabrać na wyjazd w delegację, dla uczących się dzieci poza domem. Taka porcja mięsa ze słoika sprawdzi się też jako danie obiadowe. Niech się schowają sklepowe wędliny i konserwy. Zapraszam na bardzo prosty i szybki w wykonaniu sposób na kawał mięsa ze słoika. Dzięki tej metodzie w każdej chwili przygotujesz zapas mięsa na dłużej bez potrzeby wędzenia. Mój przepis polecam szczególnie osobom z miasta, które nie mają możliwości uwędzenia mięsa.

W taki sposób wekował mięso mój tato oraz kiedyś babcia. Mięso ze słoików to niezapomniany smak dzieciństwa. Pamiętam, że nie dało się w szkole spokojnie zjeść kanapki. Piękny aromat swojskiego mięsa przyciągał amatorów. Kto wie czy obecnie jak kiedyś, nie przyjdzie nam częściej przyrządzać mięsa samodzielnie w domu.

Mięso w słoiku – składniki:

Z 3 kg mięsa otrzymasz 5 – 6 słoików 0,72 L.

  • 3 kg mięsa *
  • 51 g peklosoli**
  • około 6 łyżek ulubionych przypraw do obtoczenia mięsa***

Jakie mięso można zawekować *? Zawekować w słoikach możemy dowolne mięso: wieprzowe, wołowe lub drobiowe. Ja użyłam szynki i łopatki wieprzowej oraz piersi z indyka. Zarówno z mięsa wieprzowego jak i drobiowego podczas gotowania, wytrąci się spora ilość soków i tłuszczu, z których powstanie galaretka. Nie ma potrzeby dodawania tłustych mięs typu podgardla czy boczek. W moim przepisie wkładamy do słoiku duże kawałki mięsa, które zachowują soczystość. Jedynie w przypadku robienia typowej konserwy z mielonego mięsa i małych kawałków, dodaję tłustsze rodzaje mięs. Cały czas mowa o sklepowym mięsie, które jest pompowane wodą. Swojskie mięso jest mniej wodniste. Pamiętaj też, aby kupować mięso w dobrych sklepach mięsnych. Promocje w marketach nie są bez powodu.

Ile peklosoli dodać do mięsa **? Ogólnie przyjmuje się granicę od 17 do 20 g na każdy 1 kg mięsa. U mnie w domu dajemy 17 g peklosoli na każdy 1 kg mięsa. Taka ilość ma idealną słoność. Lepiej mięso dosolić, jesli komuś za mało, niż jeść za słone mięso.
W moim domu używamy sól peklową, która konserwuje mięso, nadaje mu ładnego koloru i przede wszystkim zapobiega przypadkom jadu kiełbasianego. Jeśli ze względów zdrowotnych (zero konserwantów) chcesz użyć zwykłej soli kamiennej, to użyj 3/4 podanej porcji dla peklosoli. Miej jednak na uwadze, że mięso może być szare.

Jakie przyprawy *** do mięsa w słoiku? Możesz dodać ulubione przyprawy. Najlepsze są proste przyprawy. Ja dodałam to, co miałam pod ręką: zioła prowansalskie, czerwoną paprykę i świeżo zmielony pieprz czarny. Idealnie sprawdzi się także: liść laurowy, ziarna ziela angielskiego, oregano, bazylia, kolendra, rozmaryn, kminek, tymianek czy odrobina mięty. Do każdego słoika możemy też dodać pół ząbka czosnku.

na zdjęciu mięso w słoiku w pionie

Sposób wykonania mięsa w słoiku

Do przygotowania mięsa w słoiku potrzebować będziemy przede wszystkim: dużej miski lub garnka do marynowania mięsa oraz garnka z szerokim dnem do pasteryzacji, ostrego noża i deski do krojenia. Przygotuj też nie uszkodzone, czyste i wyparzone słoiki oraz nakrętki. Mniejsze ilości myję ręcznie, a większe w zmywarce do naczyń. Wyparzam poprzez polanie wrzątkiem z czajnika lub wkładając do piekarnika nagrzanego do około 110 stopni C na około 5 minut.
Najlepsze są szerokie i nie za wysokie słoiki, takie aby łatwo włożyć i wyjąć mięso po zrobieniu. Mi najlepiej pasują słoiki o pojemności 720 ml. Do pasteryzacji najlepiej sprawdza się duży garnek emaliowy, na którym nie widać później brzydkich osadów z długo gotującej się wody.

Krok 1. Przygotowuję mięso i wkładam

na zdjęciu porcja mięsa w słoiku

Mięso płuczę pod bieżącą i chłodną wodą. Następnie kroję duże kawałki mięs na mniejsze części: szerokość około 10 – 15 cm i długość około 12 cm. W praktyce biorę słoik i na oko wykrawam 1 cały kawałek mięsa, tak aby zmieścił się w słoiku. Odkrojony kawałek mięsa na próbę wkładam i przymierzam czy się mieści w słoiku. W miarę potrzeby następne kawałki docinam mniejsze lub większe. W ten sposób kroję całe mięso.

Krok 2. Marynuję przez 2 dni mięso w peklosoli i przyprawach

Pokrojone kawałki mięsa wrzucam do szerokiej miski lub garnka. Posypuję z każdej strony peklosolą. Mieszam mięso, aby z każdej strony było oblepione peklosolą.

na zdjęciu mięso w peklosoli i przyprawach

Następnie oprószam ulubionymi przyprawami. Ilość na oko, aby całe mięso po wymieszaniu było oblepione przyprawami.

Przyprawione mięso nakrywam przykrywką i odstawiam do lodówki na 2 dni.

Krok 3. Przyprawione kawałki mięsa przekładam do słoików

Całe kawałki mięsa odsączam z puszczonego soku (u mnie nie dużo około pół szklanki) przekładam do czystych i wyparzonych słoików. Moje 3 kg mięsa zmieściło się w 5 słoikach i kawałek musiałam włożyć do 6 słoika. Nie obawiaj się wciskać maksymalnej grubości całe kawałki mięsa do słoika. Podczas gotowania i tak wytrącą się soki, a tym samym mięso się skurczy i będzie łatwe do wyjęcia.

na zdjęciu przyprwione mięso w słoikach przed pasteryzacją

Podczas wkładania kawałków mięsa, na rancie słoików pozostają przyprawy oraz tłuszcz. Wycieram do czystego i suchego za pomocą ręcznika papierowego. To bardzo ważne, aby gwint był suchy i odtłuszczony. Niektórzy dla pewności dodatkowo przecierają mocnym alkoholem, aby odtłuścić gwint słoików. Mocno zakręcam nakrętkami.

Krok 4. Pasteryzuję mięso w słoikach

Aby mięso zachowało dłużej świeżość, koniecznie trzeba je poddać pasteryzacji lub tyndalizacji. Pamiętaj, aby zimne słoiki umieszczać do zimnej wody w garnku, a gorące słoiki do gorącej wody.

Na dno dużego i szerokiego garnka (u mnie 10 litrowy emaliowy) kładę ściereczkę kuchenną. Wlewam zimną wodę i umieszczam zimne słoiki z mięsem. Woda powinna dochodzić pod samą nakrętkę, tak aby całe mięso było poddane wysokiej temperaturze. W przeciwnym razie część mięsa na samej górze mogłaby być nie zagotowana i surowa.
Po zagotowaniu się wody, zmniejszam moc ognia na minimalną. Woda powinna jedynie lekko bulgotać. Od czasu zagotowania się wody pasteryzuję przez 2 godziny pod przykryciem. Jest zasada, że gotuje się przez minimum 10 minut na każdy 1 cm średnicy słoika.

na zdjęciu pasteryzuję mięso w słoikach

Można także umieścić słoiki z mięsem w piekarniku i pasteryzować przez około 2,5 godziny w temperaturze 120 stopni C z termoobiegiem.

Następnie zdejmuję z ognia i pozostawiam słoiki z mięsem w garnku z gorącą wodą do ostudzenia. Moje 6 słoików pasteryzowałam w 2 garnkach.
Po ostudzeniu umieszczam słoiki z mięsem do lodówki. Po kilkunastu godzinach przechowywania w chłodnym miejscu z wytrąconego soku powstanie galaretka. Mięso jest gotowe do spożycia i łatwo wyjmuje się ze słoika w całości. Jeśli któryś kawałek jest za szeroki, to za pomocą ostrego noża przekrawam na pół i łatwo wyjmuję.

Poniżej podpowiadam, jak długo można przechowywać mięso w słoikach oraz opisuję proces tyndalizacji.

konserwa w słoiku

Zobacz także:

konserwa w słoiku

Jak długo można przechowywać mięso w słoiku?

Słoiki z mięsem pasteryzowane przez 2 godziny przechowuję w lodówce lub bardzo chłodnej piwnicy przez kilka miesięcy. Najdłużej ostał mi się 1 słoik przez pół roku i nadal był dobry. Jeśli zależy Wam na dłuższym przechowywaniu i nie koniecznie w chłodnym miejscu, to trzeba przeprowadzić proces tyndalizacji.

Tyndalizacja mięsa w słoikach

Poprawnie zawekowane mięso w słoiku poddane procesowi tyndalizacji, można teoretycznie przechowywać przez wiele lat. Po wojnie ludzie odnajdywali na ziemiach odzyskanych słoiki z mięsnymi konserwami i były zdatne do zjedzenia. Niemniej jednak zaleca się spożywanie weków w słoikach do 1 roku od zrobienia. Zasada dotyczy zarówno przetworów z warzyw i owoców jak i mięsa.

Tyndalizacja mięsa polega na trzykrotnym gotowaniu słoików z mięsem z 1 dniową przerwą między nimi (gotujemy co 24 godziny). Zaplanuj czas tak, aby trzecia pasteryzacja nie przebiegła po północy :-), a jutro do pracy na rano. Ten czasochłonny proces pozwala zniszczyć drobnoustroje i przetrwalniki, odpowiedzialne za psucie się mięsa.
1 dnia gotuję słoiki 720 ml przez około 120 minut. Następnie odstawiam do ostudzenia w temperaturze pokojowej na 24 godziny.
2 dnia dolewam odparowaną wodę do garnka i pasteryzuję przez 90 minut. Odstawiam do ostudzenia w temperaturze pokojowej także na 24 godziny.
3 dnia dolewam do garnka odparowaną wodę i pasteryzuję przez 60 minut. Wyjmuję ostrożnie z garnka, układam do góry dnem na blacie kuchennym wyścielonym ściereczką lub ręcznikiem. Odstawiam do ostudzenia i wynoszę do piwny, spiżarni, lodówki lub szafki kuchennej. Po tyndalizacji mięso możemy przechowywać poza lodówką. Zalecam jednak trzymać słoiki z mięsem w chłodnym miejscu. Ja przechowuję mniejsze ilości w lodówce, a większe zapasy w piwnicy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.