Siedzuń sosnowy w sosie śmietankowym z makaronem

Dziś zapraszam na niezwykłe danie siedzuń sosnowy w sosie śmietanowym z makaronem. Zobacz jak oczyścić i przyrządzić tego niezwykłego grzyba. Zapraszam po sprawdzony przepis mojej mamy.
Siedzuń sosnowy potocznie nazywany jest także szmaciakiem lub kozią brodą. Ma też inne regionalne nazwy takie jak: babie ucho, leśny kalafior, To niepospolity, jadalny grzyb, który jak sama nazwa wskazuje, rośnie w pobliżu korzeni sosny. Od 2014 roku nie jest już gatunkiem chronionym i możemy go zbierać na własny użytek (obowiązuje jedynie zakaz handlu). Wyglądem przypomina kulistą gąbkę, morskie koralowce lub … kozią bródkę. Młode egzemplarze są szaro-białe, następnie przechodzą w żółtawy odcień, aż po brąz. Jestem pewna, że nie przeoczysz go w lesie. Poniżej zdjęcie z grzybobrania.

siedzuń sosnowy w lesie

siedzuń sosnowy w koszu grzybów

Siedzuń sosnowy o wadze 1,1 kg
W zbieraniu koziej brody (lipiec – listopad) specjalizują się moi rodzice, u których miałam okazję kosztować tego niezwykłego dania. Koneserzy twierdzą, że siedzuń jest smaczniejszy od samych trufli :-). Nie miałam okazji próbować tych ostatnich, ale smak koziej brody przypadł mi do gustu. Przypomina mi smak kurek z orzechową nutą.
Z grzyba możemy zrobić niezwykle wyrafinowane flaczki, dodać do jajecznicy lub zamarynować. siedzuń znakomicie smakuje także w panierce jak schabowy. Tym razem zapraszam na kozią brodę z makaronem w sosie śmietanowym z koperkiem.
Składniki:
- 1 duża kozia broda (siedzuń sosnowy)
- 150 g cebuli
- 400 ml śmietanki 30 lub 36%
- 2 łyżki masła do obsmażenia cebulki
- 500 g makaronu (opakowanie)
- posiekany koperek
- sól i pieprz do smaku

Sposób wykonania
Przygotowanie potrawy rozpoczynam od dokładnego oczyszczenia grzyba. Z powodu swojej gąbczastej i pofałdowanej struktury siedzuń sosnowy ma sporo zanieczyszczeń takich jak: piach, ziemia, owady czy igły sosny. Nalewam do miski zimną wodę, wkładam podzielonego na mniejsze kawałki grzyba i potrząsam. Czynność powtarzam, aż wypłuczę pozostałości z lasu. Następnie odcedzam na durszlaku. Gdy grzyb ma dużo piachu, płuczę w wodzie, a następnie umieszczam we wrzątku przez pół minuty. Mieszam łyżką cedzakową. odcedzam i na durszlaku przelewam zimną wodą. Dzięki temu dokładnie pozbywam się zanieczyszczeń oraz ewentualnej goryczki (starsze egzemplarze).
Cebulkę obieram z łupinek i kroję w kostkę.
Makaron gotuję w osolonej wodzie zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Odcedzam i wrzucam do czystego garnka.
Na patelni rozgrzewam masełko i wrzucam cebulkę. Całość podsmażam na niedużym ogniu, aż się zeszkli. Wrzucam kawałki opłukanego i odcedzonego grzyba i mieszam ze sobą. Podsmażam przez około pół minuty, aby odparować nadmiar wody. Wlewam śmietankę i oprószam solą oraz pieprzem.

Całość podsmażam na średnim ogniu i mieszam przez około 4 minut do czasu, aż sos śmietanowy zgęstnieje. Jeśli lubisz maślany smak, możesz w trakcie podsmażania dodać dodatkową łyżkę masła. Podczas przygotowywania w całej kuchni unosi się przepiękny zapach, a to dopiero przedsmak potrawy 🙂
Podsmażoną kozią brodę w sosie śmietankowym przekładam do garnka z odcedzonym makaronem i dokładnie mieszam ze sobą. Podaję od razu na talerz i oprószam posiekanym koperkiem. Smacznego!
Jestem ciekawa, czy jedliście już tego grzyba i jak się u Was nazywa?
