Wigilijny barszcz czerwony czysty na zakwasie

Poznaj jak w prosty sposób przygotować czysty wigilijny barszcz czerwony na własnym zakwasie. Przepis w mojej rodzinie jest od wielu, wielu lat, tak więc jest naprawdę sprawdzony i godny polecenia. Barszcz wychodzi bardzo aromatyczny, po prostu przepyszny. Jest w nim wszystko to co nadaje atmosfery przy wigilijnej wieczerzy.
Czas przygotowania: 20 minut (+ moczenie grzybów i gotowanie wywaru).
Czas gotowania: ok. 60-90 minut.
Liczba porcji: ok. 2,5 litra zupy (dla 8-10 osób).
Poziom trudności: Łatwy/Średni.
Kaloryczność: ok. 45 kcal w 100 ml (bez uszek).
Dieta: wegańska, wegetariańska (jeśli bez śmietany).
Wszystkie czynności opisuję krok po kroku, aby wigilijny barszcz udał się każdemu.
Składniki na wigilijny barszcz czerwony
Proporcje dla 8-10 osób.
- 2 litry wody
- 1 szklankę zakwasu z buraków
- 1 kg buraków czerwonych
- 2 marchewki
- 1 pietruszkę
- kawałek pora (około 5 cm)
- około 1 garstki suszonych grzybów
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 2 listki laurowe
- 3 ziarenka pieprzu
- 2 płaskie łyżeczki soli
- odrobina cukru

Zobacz jak krok po kroku zrobić barszcz czerwony na Wigilię
Krok1 – moczę grzyby w wodzie
Przygotowanie tej pysznej zupy z tradycjami zaczynamy oczywiście od namoczenia grzybów. Robię to minimum na 3 godziny przed jej gotowaniem. W tym celu garstkę suszonych grzybów zalewam zimną woda z kranu i odstawiam na blat kuchenny.
Krok 2 – przygotowuję warzywa
W miedzy czasie mogę pomału zaczynać przygotowywać warzywa. Buraki obieram i kroje w drobną kostkę, można też zetrzeć na tarce z grubymi oczkami do warzyw. Marchewkę i pietruszkę kroje w słupki.
Krok 3 – gotuję wywar
Wszystkie warzywa umieszczam w garnku i zalewam około 2 litrami zimnej wody. Gdy wywar się zagotuje, dodaję przyprawy: ziele angielskie, liść laurowy i kilka ziarenek pieprzu oraz grzyby namoczone wraz z wodą. Całość gotuje na wolnym ogniu do momentu aż warzywa będą miękkie. Ten proces trwa mniej więcej 1,5 godziny.
Krok 4 – odcedzam z warzyw i przelewam zupę przez sito
Po tym czasie zupę zdejmuję z ognia, wyjmuję większe kawałki warzyw za pomocą łyżki cedzakowej. Całość dodatkowo przelewam przez sito. W ten sposób otrzymuję czysty barszcz wigilijny, który muszę jeszcze doprawić za pomocą zakwasu z buraków.
Krok 5 – dodaję zakwas z buraków
Tak naprawdę zakwasu powinniśmy używać wedle upodobań, nadaje nam on naszej zupie pewnego „charakteru”, wyjątkowej kwaskowatości. Osobiście lubię bardziej wyraźne smaki, dlatego u mnie do tej zupy idzie cała szklanka zakwasu z buraków własnoręcznie przygotowanego (przepis w składnikach).
Po wlaniu zakwasu do zupy dodaję również odrobinę cukru do smaku, a także solę według uznania. Pamiętajmy, że zupy nie gotujemy już ponownie, możemy ją jedynie podgrzewać na wolnym ogniu.
Po pierwsze nie tracimy smaku i koloru. Gotowanie zakwasu sprawia, że barszcz momentalnie traci swój piękny, amarantowy kolor (głęboko, intensywna odcień czerwieni z domieszką fioletu lub różu).
Po drugie jeśli zagotujemy zupę, straci ona nie tylko swój piękny kolor, ale i całą wartość z zakwasu.
Jak podawać i czy można pominąć zakwas?
Czysty barszcz na zakwasie ma tę cudowną właściwość, że następnego dnia smakuje jeszcze lepiej, gdy smaki „się przegryzą”.
Przechowywanie: Po wystudzeniu trzymam go w lodówce do 3-4 dni.
Odgrzewanie: Odlewam tylko taką porcję, jaką zamierzam zjeść. Podgrzewam powoli i zdejmuję z ognia tuż przed momentem wrzenia. Wielokrotne gotowanie całego garnka zniszczy smak zupy.
Mrożenie: Osobiście nie mrożę, ale jak najbardziej możesz śmiało zamrozić czysty barszcz (bez uszek i śmietany).
Oczywiście barszcz możesz również przygotować z pominięciem dodania zakwasu. Będzie w ten sposób delikatniejszy i również ma swój urok, jednak dla mnie barszcz na zakwasie smakuje lepiej i bardziej pasuje do wigilijnych potraw. Jeśli nie masz zakwasu, możesz zakwasić barszcz sokiem z cytryny lub octem jabłkowym, ale smak będzie inny niż ten tradycyjny.
Czysty barszcz możemy oczywiście podawać w filiżankach do popicia na przykład krokietów [krokiety z kapustą i grzybami], [krokiety z pieczarkami]. Tu od razu przychodzi na myśl wesele lub studniówka :).
Tradycyjnie podaje się go z uszkami wigilijnymi, z pewnością jak w większości domów.
Smacznego!